Star Trek
Zarówno w 1991 roku, jak i teraz dobrze odbierany jest feminizm, którego nie bał się w tym filmie Scott. Główne bohaterki prezentują klasyczny przykład buntu przeciwko mężczyznom i ich światu. Prawdopodobnie właśnie ten element stanowi o ponadczasowości tego obrazu i jest odpowiedzialny za nesłabnącą popularność filmu."Houston we have a problem..." - czyli historia o tym, że aby być wielkim, trzeba być kiedyś małym Po spektakularnych sukcesach "Obcego..." czy "Thelmy i Louise" Ridley Scott zaliczany był do grona najwybitniejszych reżyserów współczesnego kinaDziś rzadziej mówi się o nim w kategoriach kultowy, niezapomniany. Warto przy okazji "Legendy" zwrócić uwagę na dwie ważne cechy Scotta jako reżysera. Pierwszą z nich będą częste powroty do aktorów, muzyków lub operatorów, z którymi reżyser już współpracował. Kolejną ciekawą przypadłością Scotta jest powierznie ról mało znanym, młodym aktorom. Idealny przykład z "Legendy" to Tom Cruise
Chłopakom marzą się niezapomniane erotyczne wyczyny, lecz szanse na to nie są za duże. Jim ma już za Star Trek inicjację seksualną, lecz ciągle nie radzi sobie z nieśmiałością wobec kobiet. Oz nie jest w najlepszej formie psychicznej po tym, jak jego dziewczyna Heather postanawia wyjechać na wakacje bez niego. Finch ciągle jest przytłoczony spotkaniem z... matką kumpla, Stiflera kobietą, która fascynowała go od lat.. bug de_dust2 Grubaska przyjemna pewnie oznacza nierdzewne przekonania.